czwartek, 20 października 2011

Przyszło mi wybrać swą życiową drogę, co łatwym nie jest. Na szczycie mojej listy znajduje się taniec, na samym jej końcu zostanie lekarzem. Tańcować bym chciała, bo lubię, a lekarzem bym zostać nie chciała, bo to trudne, trzeba się dużo uczyć, a przede wszystkim jest to zawód w którym jest się odpowiedzialnym za ludzkie życie. A co jak się źle przepisze leki? Jak się kichnie podczas operacji i skalpel się omcknie? Nie... To zbyt ryzykowny zawód, piękny, godny, ale ryzykowny. Branie takiego balastu jest tylko dla wytrwałych i silnych psychicznie. To zawód, w którym łatwo bym wpadła w paranoję i bałabym się własnego cienia. Zdecydowanie nie dla mnie. Nie.

 

Co więc wybrałam? A no ślę pozdrowienia z Uniwersytetu Medycznego. Wydziału Lekarskiego.

niedziela, 22 maja 2011
Co to cipa i dlaczego aż dwie?

Cipa to wulgarne określenie narządów rodnych kobiety, ale za mało w tym finezji by na ten temat tworzyć wpis.

Dla mnie to mężczyna, który posiada lub nie posiada określonych cech. Przede wszystkim, co jest raczej oczywiste, nie ma jaj. Więc teraz kolejne pytanie. Czym są jaja?

Dla każdego pojęcie cipy i jaj będzie znaczyło troszkę coś innego, ponieważ każdy ma inne doświadczenia i ideały. Tak więc dla przykładu i wskazanie tego, co autor pod tym rozumie. Kiedy kobieta zada pytanie "w którą stronę idziemy?" cipa odpowie, że tam gdzie ona chce, bo on poszedłby za nią na koniec śwaiata. Facet z jajem zapyta przez grzeczność gdzie by chciała, po czym rozważy odpowiedź i pójdzie w wybranym kierunku. Natomiast facet z jajami powie "lewo!" i pociągnie za sobą kobietę.

Naturalnie i kobieta może być cipą bądź babą z jajami (tylko, że tu w przeciwieństwie do płci przeciwnej nie dziwią gonad męskie. Kobieta z jajami nie jest niczym szokującym).

Osoba z jajami nie boi się odpowiedzialności, nie ptrzerzuca na barki partnera niepotrzebnych trosk, decyzji, nie obarcza go swoimi problemami, a wręcz przeciwnie. Pomaga partnerowi jak tylko może, dbając, by ten była zawsze szcześliwa, ale jadnocześnie nie naskakuje, nie jest zawsze i wszędzie obecny, jego zachowanie jest (i tu pada słowo klucz) wyważone.

Tak więc kiedy kobieta z jajami spotka mężczyznę z jajami czeka ich burzliwy i namietny związek. Każde z nich jest trudnym chcarakterem, niezależnym, ale dbającym o drugą połówkę, a przynajmniej do czasu. Nie daje to jednak gwarancji, że relacja ta będzie trwała do grobowej deski. Kiedy spotka się cipa z cipą także stworzą udany związek. Nudny, słodki do mdłości, ale trwały, bez okresów burzy i naporów. Jeden będzie drugiego obarczać problemami, a drugi z braku asertywności będzie te problemy rozwiązywać bez słowa sprzeciwu.

Wniosek stąd taki, że związki ludzi z temperamentem i silną potrzebą bycia niezależym są burzliwe i namiętem, ale nie zawsze trwałe. Natomiast związki osób bez charekteru są może i do zarzygania nudne i słodko-mdłe, ale trwałe.

Pytaniem na dziś brzmi: lepiej mieć związki namiętne, ale nietrwałe (co prowadzi do wielu cierpień i emocjonelnych rozterek), czy może lepiej być mało wyrazistym, z do zarzygania mdłymi i nudnymi związkami, ale za to jak trwałymi (a to nie prowadzi do wielu cierpień i emocjonalnych rozterek).